Sport to zdrowie?

W każdym razie amatorski, nie traktowany nadmiernie poważenie ;-) .

My już biegamy od kilku dni, jakiś czas temu uruchomiliśmy rowery. Czekają jeszcze na swój dzień rolki. Ale puki co – wczoraj 15 km na rowerach familijnie. Było całkiem fajnie. Nawet Gaja miała ubaw i już jest uzależniona.

Ponieważ wróciliśmy późno, odpuściliśmy sobie bieganie. Ale dziś nadrobiliśmy. Mamy już przekroczone 4,5km (40 minut). I Ela też daje radę. Bieganie jest fajne. Nawet Gaja zdaje się czuć do tego pociąg…

Ponieważ spodziewamy się, że od jutra będziemy już biegać 5 km i więcej i głównie skupiać się na poprawie czasu, to uznajemy plan na Bieg Konstytucji za wykonany. Zatem potrzebujemy nowego wyzwania.

Będzie nim Bieg Niepodległości (11 listopada) – na 10 km.

Bieganie wciąga :-) .

Posted in Sport | Tagged | Leave a comment

Coraz bliżej do 5km

Dziś przebiegliśmy przeszło 4km w czasie 37 min. Może uda się jeszcze w tym tygodniu osiągnąć dystans 5km? Zostałby nam niemal miesiąc na poprawianie czasu :-) . Tup tup.

Posted in Sport | Tagged | Leave a comment

Do biegu, gotowi, start!

Dziś, wyprzedzając plan o dzień, pokonaliśmy 3,3-3,5 km. Zmierzyliśmy czas na 2,5 km i wyszło 20 min. Nie jest to może tempo olimpijskie, ale daliśmy radę jeszcze dołożyć do tego 800-900 metrów. Jutro spróbujemy 3,6-3,8 km. Jest dobrze, mamy jeszcze miesiąc treningu przed biegiem…

Posted in Sport | Tagged | Leave a comment

Wiosenny dekupaż

Ale jajoWielkanoc już blisko. Jeśli mamy ochotę stworzyć z tej okazji coś naprawdę wyjątkowego, bawiąc się przy tym świetnie z dzieciakami, to już czas zacząć przygotowania. Proponuję zajrzeć do sklepu decosklep.pl.

Tan wpis będzie miał nieco komercyjny charakter, bo temat, jaki tu poruszę, narodził się w wyniku uruchamiania facebookowego fanklubu sklepu internetowego mojej znajomej, w czym miałem skromny udział. Przy tej okazji przyjrzałem się jej sklepowi i muszę powiedzieć, że asortyment jest bardzo fajny, a przy tym całkiem niedrogi. Sklep zaś jest bardzo miły dla oka.

Ale jajoZwłaszcza teraz, przed Wielkanocą, asortyment jest bardzo inspirujący.

Przy okazji dowiedziałem się, co to takiego ten cały dekupaż. Może nie będę wyręczał wikipedii i przepisywał tu definicji. Co dla mnie najważniejsze – jest to niezła zabawa, pozwalająca osiągać zadziwiające wyniki nawet przeciętnie uzdolnionym plastycznie tatusiom. Poza tym w cenie byle jakich ozdób sklepowych możemy mieć własne, piękne, absolutnie wyjątkowe i niepowtarzalne. Możemy nimi obdarować bliskich. Dzieci uwielbiają robić coś do rozdawania rodzinie, obdarowywać wszystkich i uwielbiają być chwalone za swoje dzieła. Dekupaż to szansa na zrobienie czegoś, za co będą chwalone nie tylko dlatego, że chwalić należy ;-) , ale dlatego, że – po prostu – stworzą rzeczy bardzo ładne.

Może nie będę pisał dokładnie co ja zamówiłem, bo przecież chcę, żeby nasze wyroby były absolutnie wyjątkowe. Ale kosztowało to naprawdę niewiele. Nie skusiłem się (w każdym razie jeszcze ;-) ) na zestaw startowy, bo stwierdziłem, że na początek moje wydatki powinny być mniejsze. I były :) . Ale do świąt jest tyle czasu, że zdążymy zacząć zabawę i jeśli będzie OK, to zamówimy więcej. Kiedy stworzymy coś wyjątkowego, pochwalę się tym oczywiście.

Dla zachowania chociaż pozorów obiektywizmu dodam, że Decosklep.pl to nie jedyny sklep z materiałami, narzędziami do dekupażu. Jest ich dużo, można spokojnie poszukać innych, porównać ceny, asortyment i wybrać to, co uczyni nasze prace absolutnie wyjątkowymi. Nasze jaja niebawem nabiorą blasku. I o to przecież w życiu chodzi. Każdemu kogutowi.

Posted in Tradycja, Wychowanie | Tagged , | Leave a comment

Biegiem!

Dziś pierwsze spotkanie z tartanem. Plan: 2,5 km. Przebiec. Czasu nie mierzyliśmy. Udało się bez tragedii, tzn. jednym ciągiem, bez przerw, bez spacerów w trakcie. Ela dała radę 2 km. Plan na piątek: 8 kółek (3,2-3,4 km). A przed piątkiem zmierzymy sobie czas na te 2,5 km. Jak na dziś 5 km za miesiąc wydaje się osiągalne.

Oczywiście pamiętaliśmy, żeby po biegu chwilę się porozciągać, pogimnastykować. A potem nagroda – pączki, rogaliki i chipsy. Mniam. Opylało się.

Posted in Sport | Tagged | Leave a comment

Półmaraton Warszawski

Dziś odbył się 6. Półmaraton Warszawski. Jak co roku kibicowaliśmy dziadkowi moich sukcesów ;-) . Jak zwykle wygrał i jak zwykle dostał medal. W tym roku wygrał osiągając czas poniżej 2 godzin! Zdjęcie obok z tej samej imprezy, ale z zeszłego roku; w tym zapomnieliśmy aparatu…

Dziadek nieustannie nas inspiruje, a to jadąc na rowerze wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku, a to wchodząc na Elbrus (w czasie wojny w Gruzji), a to biegając maratony, a to zdobywając Dżabal Tubkal (w czasie „wiosny ludów” w Afryce północnej).

Do tej pory opieraliśmy się tej inspiracji ;-) . Ale w tym roku najstarszy sukces wszedł w wiek kwalifikujący go do Biegu Konstytucji. Zatem 3 maja planujemy pobiec te 5 km. Dobry dystans na początek przygody z bieganiem. Córka też się rwie, ale jeszcze jest za młoda (na Heroda ["Miś"]). Na bieg może i za młoda, ale trenować z nami może.

Zatem zabieramy się za treningi, bo 5 km to niby nie dużo, ale dla nas może się to okazać dystans zabójczy. Mamy miesiąc. Musimy dać radę. A potem podniesiemy poprzeczkę…

Posted in Sport, Wychowanie, Zdrowie | Tagged | Leave a comment

Przepis na Marzanne

Marzanna popłynęła w siną dal. Mam nadzieję, że razem z zimą i jutro rano nie będę skrobał tych cholernych szyb.

Ale jak to tego doszło?

Potrzebne były: pałeczka do sushi, piłeczka ping-pongowa, słomka do napojów, kilka metrów kolorowych włóczek, bibuła i flamastry. Składniki starannie wymieszaliśmy i rozmieściliśmy. Zamocowaliśmy i pomalowaliśmy. Następnie inkryminowaną Marzannę zawlekliśmy nad rzekę, a tam, zgodnie z tradycją, podpaliliśmy i zwodowaliśmy. Potem nie oglądając się za siebie zbiegliśmy i w najbliższym czasie nie planujemy powrotu na miejsce hmm wodowania.

Wszystko się udało.

Żeby uczcić powodzenie akcji, poszliśmy na ciacho, herbatę, lody i czekoladę. W kawiarence okazało się, że są fajne gry planszowe, w które nie omieszkaliśmy pograć.

Po powrocie do domu stworzyliśmy Marzannę Drugą, żeby sąsiedzi nie zauważyli braku i nie donieśli na nas komu trzeba. Wyszła znakomicie i jesteśmy z siebie dumni.

Posted in Tradycja, Wychowanie | Tagged , | 3 Comments

Topienie Marzanny

No i narobiło się. Po kilku dniach niemal wiosny, dziś rano znowu musiałem skrobać samochód. Nie powiem, żebym był zadowolony. Ta zima to mogłaby sobie już dać spokój na ten rok. Tak sobie skrobałem i rozmyślałem o tej zimie, i coś mi przyszło do głowy. A utopić sukę!

I tu mój wewnętrzny, czujny jak kobra, dzieciorób podniósł zaciekawiony głowę. Utopić. Marzannę. Czy moje dzieci kiedykolwiek topiły Marzannę? No nie jestem przekonany. Gaja na pewno nie. Ale dziś utopią. Zajrzałem do wikipedii i muszę powiedzieć, że tak jak to tam opisali, to nawet ja nigdy nie topiłem. Czyli szykuje się przednia zabawa na popołudnie i wieczór.

Polecam to szybkiej rozwadze. W końcu utopić kogoś w zgodzie z tradycją można tylko dziś. Jak ktoś długo pracuje, to może sobie przypomnieć dawne, szkolne czasy i urządzić sobie dzień wagarowicza (a chociaż pół dnia), zgarnąć dzieci ze szkół/przedszkoli, zrobić jakąś kukłę i pomaszerować z płonącymi gałązkami jałowca w kierunku jakiegoś cieku wodnego. A potem udać się do jakiegoś lokalu gastronomicznego na pyszną kawę lub lody. Oczywiście z całym potomstwem swoim i przygarniętym po drodze.

No i z sąsiadką.

Posted in Przyroda, Tradycja, Wychowanie | Tagged , , | 2 Comments

Ciężkie jest życie malucha

Dziewcze patrzy w dal. Siną dal.W dzisiejszych czasach, my, dorośli, wiecznie się dokądś śpieszymy. Załatwiamy ważne sprawy, zakupy, odwiedzamy znajomych, rodzinę. Wszystko w wielkim pośpiechu. Nawet jak mamy urlop, zwykle o wiele za krótki, to też: najpierw pakowanie w biegu, potem podróż – aby szybciej w wymarzone miejsce – a potem na miejscu też gonimy czy to w ramach zwiedzania, czy to w ramach odpoczywania – na plażę, z plaży, do knajpy, z knajpy, w góry – aby na szczyt i z powrotem, żeby zaliczyć kolejną „atrakcję”. Szybko, szybko, bo urlop krótki, a po powrocie trzeba mieć komplet zdjęć z każdego ciekawego miejsca, żeby pokazać współpracownikom, sąsiadom… Niczego nie możemy odpuścić.

NieboMy to jakoś znosimy, sami to sobie robimy, więc… musimy. Ale dziecko? Jak widzi to dziecko? Ostatnio błąkając się po sieci trafiłem na interesującego bloga matki dziecka z ADHD. Szczególnie uwiódł mnie wpis Czas dla dziecka z ADHD a zwłaszcza przytoczony tam fragment wiersza. Wiersz ten mnie zainspirował do niniejszego wpisu na moim blogu. Muszę powiedzieć, że problem z oporem dzieci wobec pośpiechu rodziców, może w nieco mniejszym natężeniu, dotyczy chyba wszystkich dzieci. A wiersz Szybko Danuty Wawiłow to po prostu kwintesencja problemu.

HuśtawkaMały fragment:
(…)
Szybko, szybko, bez hałasu!

Szybko, szybko, nie ma czasu!
Na nic nigdy nie ma czasu?
A ja chciałbym przez kałuże
iść godzinę albo dłużej,
trzy godziny lizać lody,
gapić się na samochody
i na deszcz, co leci z góry,
i na żaby, i na chmury,
(…)

A jak się chwilkę nad tym zastanowić, to nie jest to tylko problem dzieci. Myślę, że nas, dorosłych, ten problem także dotyka. Tylko my już jesteśmy wytresowani do pośpiechu. Już nie marzymy o tym, o czym marzą dzieci. O sprawach najprostszych. A powinniśmy. Nie tylko marzyć, ale razem z dziećmi wprowadzać te marzenia w życie. Zdecydowanie.

LodyGuferLod

1. 04: Hmm ten blog ADHDowy czasem mi się pokazuje jako blog, a czasem jako strona sprzedażowa poradnika :<. Ale linkiem do konkretnego wpisu można trafić do bloga :) .

Posted in Wychowanie | Tagged | Leave a comment

Wiosna, panie sierżancie! (*)

Dzieciaki na rowerachJa na rowerkuMy tu gadu-gadu a wiosna ni z tego ni z owego przyładowała z grubej rury – 17 stopni. Na plusie. Drugi dzień z rzędu. Więc drugi dzień przypominamy sobie, jak się jeździ na rowerze. Już wczoraj sprawdziliśmy, że pamiętamy jak się kręci pedałami. Jest fajnie.
Reszta na rowerze

Tylko zmrok zapada jakoś podejrzanie wcześnie…

Ale już niedługo, jeszcze kilka dni…

 

 

 

 

(*) „Wiosna panie sierżancie”, scenariusz i reżyseria: Tadeusz Chmielewski

Posted in Rower, Wypoczynek | Tagged , | Leave a comment